Zmęczenie
![]() |
| Trochę genderowo, ale długość włosów się zgadza. |
Miało być o polityce, więc będzie o polityce. Wiecie, obietnice składane przez takich ciemnych typów, jak ja zazwyczaj bywają przewrotne. Dość niemiło przekonał się o tym Olgierd von Everec w konfrontacji z Panem Lusterko. W każdym razie chciałbym Wam opowiedzieć o moim zmęczeniu polityką.
Polityką jaram się falami. Ostatnia fala trwała od lutego do maja bieżącego roku. Niestety przegrane z kretesem wybory pokazały lewicy i mnie samemu środkowy palec. Okazało się, że obecny czas nie jest czasem lewicy. Za całą lewicę wystarczy PiS, SLD i Robert Biedroń. Nie ma koniunktury i cały kampanijny wysiłek poszedł na marne, bo inaczej nie mogło się wydarzyć. To oczywiście prowadzi do konkluzji, że trzeba rozpocząć mozolną, pozytywistyczną pracę, ale... no właśnie. ALE.
Odnoszę wrażenie, że w tym kraju nic się już nie zmieni. Będziemy mieli złodziei, kłamców i oszustów, którzy będą nami rządzić i grupy ideowych zapaleńców, którzy nie będą mogli wyjść z poziomu imb o to, czy wywiad członkiń ZK Razem w ultraprawicowym „wSieci" jest zdradą wszystkiego, co dla lewicy święte.
Ach, no i mamy jeszcze ukochanych publicystów okołoKryPolskich, którzy prześcigają się w odklejonych analizach, wytykaniu, z ich punktu widzenia, oczywistych błędów i tworzeniu kolejnych genialnych planów jak ocalić Polskę przed PiS-em i odrodzić lewicę. Najlepsze jest w tym to, że ludzie, którzy nie zajmują się aktywizmem i nie rozdali na ulicy ani pół ulotki, głosem księdza z ambony starają się pouczać tych, którzy widzą wszystko od środka i zdarli buty, rozmawiając z ludźmi.
Najsmutniejsze w tym wszystkim jest to, co wypisywał niedawno na swoim profilu Szczerek. Ja mam wrażenie, że dobrym psiarzom należy odcinać internet dla dobra ich i ich czytelników, żeby nie musieli przeżywać takiego dysonansu poznawczego, jak ja. Gdy stanę się pisarzem (o ile to w ogóle się wydarzy), to proszę zabierzcie mi Facebooka.
Dlatego nie chce mi się. Mam poczucie bezsensu i wkurwienia na to, co się dzieje i na własne środowisko, że toczy spory o drugorzędne głupoty. Czyżby inna polityka nie była możliwa? Mam nadzieję, że nie. Mam nadzieję, że powróci mi mój entuzjazm.
Dlatego nie chce mi się. Mam poczucie bezsensu i wkurwienia na to, co się dzieje i na własne środowisko, że toczy spory o drugorzędne głupoty. Czyżby inna polityka nie była możliwa? Mam nadzieję, że nie. Mam nadzieję, że powróci mi mój entuzjazm.
Polub mój FP: https://www.facebook.com/wymiarkoloru
Polub mój ig: https://www.instagram.com/mikolajbizon/
Polub mój ig: https://www.instagram.com/mikolajbizon/



Komentarze
Prześlij komentarz